Czat w sklepie internetowym: gdzie naprawdę pomaga sprzedawać
Karta produktu odpowiada na dziesięć pytań z jedenastu. O sprzedaży decyduje jedenaste — to, które klient musi zadać na głos.
Dobra karta produktu zamyka niemal wszystkie wątpliwości: parametry, zdjęcia, opinie, terminy. Niemal — bo każdemu kupującemu zostaje jego własne pytanie: czy pasuje do mojego modelu, czy zdąży na piątek, czy da się wymienić rozmiar. Dopóki nie ma na nie odpowiedzi, przycisk „Kup” pozostaje nienaciśnięty.
Pytania, przez które porzuca się koszyk
- Dostawa. „Kiedy będzie w moim mieście?” to najczęstsze pytanie i najczęstszy powód przejścia do konkurencji, u której odpowiedź widać od razu.
- Kompatybilność. Czy część, etui, rozmiar będą pasować. Klient boi się pomyłki i nie chce zajmować się zwrotem.
- Dostępność. Status „na zamówienie” bez wyjaśnienia czyta się po prostu jako „nie ma”.
- Płatność i dokumenty. Zwłaszcza firmy potrzebują faktury, danych do przelewu i odpowiedzi żywego człowieka.
Strona klienta jest już pytaniem
Na karcie zgłoszenia operator widzi adres strony, z której pisze odwiedzający. Dla sklepu to połowa odpowiedzi: wiadomo, o który produkt chodzi, nawet jeśli wiadomość brzmi tylko „a jest w czarnym?”. Oszczędza to dwie–trzy dopytujące wiadomości — dokładnie te, na których rozmowy zwykle się urywają.
Sprzedaż i wsparcie to różni ludzie
Pytanie z koszyka i pytanie o dostarczone zamówienie wymagają innych osób. Trasy załatwiają to bez ręcznego przekazywania: strony koszyka i zamówienia idą do grupy sprzedaży, reszta serwisu do wsparcia. Klient trafia od razu do kogoś, kto może odpowiedzieć, a nie do kogoś, kto „zaraz dopyta kolegę”.
Zrzut ekranu zamiast trzech akapitów wyjaśnień
Kupujący może dołączyć zdjęcie towaru albo zrzut nieudanej płatności wprost na czacie — plik dociera do operatora w Telegramie. W sporze o uszkodzenie czy brak w przesyłce jedno zdjęcie zastępuje długą wymianę wiadomości i skraca sprawę do jednej odpowiedzi.
Dni szczytu
Wyprzedaż i tydzień przedświąteczny dają skok zgłoszeń, a prawdziwym ryzykiem nie jest nieuprzejma odpowiedź, tylko jej brak. Na stronie przeglądowej panelu widać, ile rozmów jest otwartych, a ile przyjętych; gdy otwartych robi się więcej niż ludzi na zmianie, dokłada się trasę albo operatora. Tym, komu nie odpowiedziano w wyznaczonym czasie, zajmie się eskalacja — bot przypomni administratorowi.
Po zakupie czat też pracuje
„Gdzie moje zamówienie”, „jak zwrócić”, „potrzebuję dokumentu” — te zgłoszenia i tak przyjdą, pytanie tylko dokąd. Jeśli idą przez ten sam widżet, cała historia klienta zostaje w jednym miejscu, a kolejny operator widzi, o czym już była mowa.
← Wszystkie artykuły